Profilaktyka w jaskrze, czyli jak się zabezpieczyć przed skutkami jaskry cz. 1

Ogólnie dlaczego i jak. 5 ważnych spraw

Jaskra jest jedną z najgroźniejszych chorób oczu. Polega na powolnym zaniku nerwów wzrokowych, w wyniku czego dochodzi do nieodwracalnej ślepoty.

Największym niebezpieczeństwem związanym z jaskrą jest fakt, że aż w 9 przypadkach na 10 nie daje ona żadnych dolegliwości, które skłoniłyby chorego do wizyty u okulisty. Oczy nie bolą, widzenie jest dobre najczęściej do samego końca. Często pacjenci zgłaszają się do okulisty po dobór okularów, a w trakcie badania okazuje się, że są prawie niewidomi, z czego nie zdawali sobie sprawy. Dzieje się tak dlatego, że w jaskrze utrata widzenia następuje bardzo powoli, na przestrzeni kilkunastu lat, a zaczyna się i rozwija obwodowo, poza obszarem ostrego widzenia, który jest zlokalizowany w centrum. Jaskra stopniowo zawęża pole widzenia osoby chorej. Przeciwko nam działa też fizjologia naszego mózgu, który kompensuje na wiele sposobów zawężone widzenie, „dzięki” czemu człowiek przyzwyczaja się do zawężającego się widzenia i nie może zauważyć postępujących zmian. Dopiero kiedy ubytki w polu widzenia obejmą swym zasięgiem centrum, pacjent dostrzega, że coś z jego wzrokiem jest jednak nie tak i idzie do okulisty. Jednakże wtedy choroba jest już często w zaawansowanym stadium i jest za późno na skuteczne leczenie. Zmian spowodowanych jaskrą nie da się cofnąć.

Zapobiec jaskrze nie można, ale można się ustrzec przed ślepotą, którą wywołuje. Wcześnie wykryta, prawidłowo rozpoznana i leczona jaskra nie oślepi. Chory zachowa użyteczne widzenie do końca życia i to jest stawka w jaskrowej grze o wzrok.

Jak wobec tego ustrzec się przed ślepotą? Ogromnie ważnych jest pięć elementów:

Pierwszy to uświadomienie sobie, że jaskry nie da się wykryć samemu. Jaskrę wczesną i średniozaawansowaną można wykryć tylko wykonując zestaw specjalistycznych badań. Błędem w sztuce jest rozpoznanie lub wykluczenie jaskry na podstawie pojedynczego badania, czy nawet pojedynczego rodzaju badania, np. tylko w oparciu o pomiary ciśnienia wewnątrzgałkowego, albo tylko w oparciu o perymetrię. Badania w kierunku jaskry trzeba raz na jakiś czas powtarzać, choć na ogół nie wszystkie. O tym, jakie badania i jak często powinny być wykonywane decyduje lekarz prowadzący.

Perymetria jaskrowa FDT

Po drugie, badania w kierunku jaskry powinien wykonać każdy bez względu na wiek. Jednym z popularnych mitów jest ten, że jaskra dotyczy tylko osób starszych. To nieprawda. W Polsce jaskrę ma około 15 tysięcy osób przed 30 rokiem życia i 60 tysięcy przed 50 r.ż. Prawdą jest natomiast, że zachorowalność zaczyna gwałtownie rosnąć po 30 r.ż.

Wiąże się z tym trzecia prawda: jedynym skutecznym sposobem walki z jaskrą jest profilaktyka, a jedyną skuteczną profilaktyką są zawczasu wykonywane specjalistyczne badania. Profilaktykę diagnostyczną w kierunku jaskry trzeba przeprowadzać w dobrostanie, w subiektywnym poczuciu pełnego zdrowia. Wtedy, kiedy wzrok jest dobry i nie ma żadnych odczuwalnych dolegliwości. Kiedy dolegliwości się pojawią – będzie za późno na skuteczne leczenie. Lekarzowi pozostanie już tylko walka z czasem o to, żeby jak najbardziej odwlec moment, w którym pacjent oślepnie.

Czwartym ważnym elementem jest jakość diagnostyki. Nie jest bez znaczenia kto wykonuje badanie, jakie ma doświadczenie w tym rodzaju badania, jakie jest w ogóle jaskrowe doświadczenie diagnosty. Jaskra jest zmienna osobniczo, prawidłowe rozpoznanie lub wykluczenie jaskry to zawsze trudne zadanie nawet dla doświadczonego glaukomatologa. Niezwykle istotna jest też jakość sprzętu diagnostycznego. Nawet wybitny lekarz bez odpowiednich narzędzi nie będzie w stanie prawidłowo rozpoznać jaskry. A bez tego trudno o prawidłowe leczenie.

I piąty element, last but not least: współpraca pacjenta z lekarzem prowadzącym. Szacuje się, że co dziesiąty przypadek ślepoty spowodowanej jaskrą jest wynikiem nie stosowania się przez pacjentów do zaleceń lekarza. Pacjenci nie przyjmują leków, nie zgłaszają się na wizyty kontrolne. Niekiedy nieumiejętnie zakraplają leki albo też stosują takie, których lekarz nie zalecił (np. samowolnie zamieniają przepisane przez lekarza na inne). Bardzo często stosują je nieregularnie. W literaturze medycznej opisywany jest „zespół białego fartucha” – pilność pacjenta w stosowaniu się do zaleceń lekarza rośnie w perspektywie bliskiej wizyty, ale kończy się kilka dni po niej. Według danych Europejskiego Towarzystwa Jaskrowego zebranych w ankietach od 25 lat nie notuje się poprawy w zakresie współpracy pacjentów z ich lekarzami prowadzącymi. Odsetek dobrze współpracujących pacjentów od lat nie przekracza 70%, a bywa też, że spada do zaledwie 30%. Jest to z pewnością jeden z najpoważniejszych powodów notowanych niepowodzeń terapeutycznych w jaskrze.

Ciąg dalszy nastąpi…

Barbara Polaczek-Krupa