Jak widzi człowiek z jaskrą. Odcinek 1

Już od dłuższego czasu mam w sobie pragnienie, żeby pokazać jak widzi człowiek z jaskrą. Jak manifestuje się ubytek widzenia, jak to unaocznić. Staramy się wprawdzie usilnie szerzyć wiedzę na ten temat, publikujemy teksty, opisujemy procesy, przyczyny, skutki, ale mamy przecież świadomość, że nic nie przemawia tak jak obraz. Tymczasem ubytek jaskrowy pokazać niełatwo. Nasze środowisko, glaukomatolodzy w Polsce i na świecie, ma z tym problem. Jak pokazać brak, czyli coś czego nie ma?

Niekiedy próbuje się zobrazować jaskrę poprzez czarne plamy pojawiające się na obwodzie obrazu, albo poprzez usunięcie/rozmycie jakiegoś obiektu z obrazu. To nie jest właściwe. W jaskrze ani nie ma żadnych plam, ani też nie można ubytku zobaczyć na obwodzie, ani też nic się nie rozmywa. Na przykład czarna plama znajdująca się na obwodzie fotografii – w momencie kiedy na nią patrzymy – znajduje się akurat w centrum naszego pola widzenia. Widzimy ją, bo zwróciliśmy nasz wzrok na ten punkt (w danym przykładzie na obwód fotografii), przesuwając tym samym całe nasze pole widzenia. A jak pokazać plamę na obwodzie widzenia??

Z innymi chorobami oczu jest prościej. Na przykład zaćmę możemy zwizualizować z łatwością: wystarczy na prezentowany obraz nałożyć „brudny” filtr i już odbiorca ma pełną wiedzę jak będzie widział z zaćmą, bo człowiek, który na nią choruje widzi świat jak przez brudną szybę. W AMD widziany obraz się krzywi, a w końcowej fazie choroby w centrum obrazu pojawia się dodatkowo czarna plama. Przy odwarstwieniu siatkówki w części pola widzenia pojawia się jakby czarna zasłona, itd. (zainteresowanych tą tematyką odsyłam do naszej prezentacji, w której zwizualizowano widzenie człowieka w różnych chorobach oczu pt. „Przyczyny zaburzeń widzenia u dorosłych”). Natomiast w jaskrze nie ma żadnego takiego zauważalnego efektu. Kurczy się pole widzenia, ale ponieważ a) zaczyna się od obwodu, na peryferiach naszego postrzegania, ponieważ b) mózg włącza mechanizm kompensacyjny, maskujący ten ubytek, ponieważ c) różne funkcje widzenia są wyłączane w różnym tempie, i ponieważ d) dzieje się to tak powoli, że nie może zostać dostrzeżone gołym okiem, to w rezultacie osoba chorująca na jaskrę na przestrzeni wielu lat nie ma szans zauważyć, że coś niedobrego dzieje się z jej wzrokiem.

Jaskra jest chorobą nerwu wzrokowego, przewodzącego sygnał świetlny z oka do mózgu. W przebiegu tej choroby stopniowo umierają komórki tego nerwu, jedna po drugiej, jak gdyby w obrazie wyłączając pojedyncze piksele, zaczynając od obwodu. Ponieważ człowiek ma tych komórek około miliona w każdym z oczu (właściwie w każdym z obu nerwów prowadzących od oka), cały proces uśmiercania komórek-pikseli trwa kilkanaście lat. Chory na jaskrę traci wzrok niedostrzegalnie.

Kiedy umiera ostatnia komórka nerwu wzrokowego, gaśnie światło w obrazie widzianym.  Komórki nerwu wzrokowego, tak jak wszystkie komórki mózgowe, są nieregenerowalne. Śmierć tych komórek jest nieodwracalna, światło w oku wyłącza się na zawsze.

Chcemy to jednak jakoś pokazać. Za wszelką cenę chcemy uświadomić Polakom jak groźna i jak podstępna jest to choroba. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad filmem edukacyjnym pokazującym, w odcinkach, mechanizm rozwoju jaskry oraz wyjaśniającym dlaczego „nie widzimy, że nie widzimy”.

Czy nam się to udało oceńcie sami.

C.d.n.

 

 

Barbara Polaczek-Krupa